Tak się cieszyłam, że Voldemort został pokonany. Już nie musieliśmy walczyć o przetrwanie, ani o wolność poglądów. Niestety moje pozorne szczęście nie trwało długo.
To ja może zacznę od początku. Znajomi z Hogwartu przezywali mnie Pomyluna... Do czasu. Mieszkałam w domu, który został zbudowany na zielonym pagórku. Niedaleko niego płyneła mała rzeczka, a trochę dalej znajdowała się Nora. Był to dziwny dom rodziny Weasly'ów, który przypominał wyglądem zewnętrznym Krzywą Wierzę w Pisie. Wszyscy mieli mnie za dziwaczkę. Na początku tej historii nazywałam się Luna Lovegood i byłam czystokrwistą krukonką. Jeśli chcecie ją poznać to dobrze trafiliście...
________________________________________***___________________________________
Jeśli przeczytałeś/aś prolog zapraszam do komentowania.
Ps. Jeśli podoba się i mój styl pisania zapraszam na mojego bloga/ff o podobnej tematyce.
http://kathrin-riddle-corka-czarnegopana.blog.pl/
Mroczna rodzina Luny Lovegood
sobota, 21 czerwca 2014
Cześć! Oto mój blog o pewnej mrocznej tajemnicy Luny Lovegood, której ona sama nie rozumie i nie zna ;)
Mam nadzieję, iż spodoba wam się jego nowa wersja, ponieważ stare wpisy usunęłam. Ktoś napisał mi niedawno, że... No nie ważne w każdym razie dzięki temu zrozumiałam jakie błędy robiłam i postanowiłam nieco zmienić... Wszystko xD ~Panna Riddle
Mam nadzieję, iż spodoba wam się jego nowa wersja, ponieważ stare wpisy usunęłam. Ktoś napisał mi niedawno, że... No nie ważne w każdym razie dzięki temu zrozumiałam jakie błędy robiłam i postanowiłam nieco zmienić... Wszystko xD ~Panna Riddle
Subskrybuj:
Posty (Atom)